POZNAJ POZOSTAŁE CZASOPISMA V
pzwl_small
Bieżący numer
Prenumerata
Archiwum
Numer archiwalny

Analiza Przypadków w Ginekologii i Położnictwie 1/2015

  • Numer: 1/2015
  • Liczba stron: 56
  • Dostępny od: 27-02-2015
  • Typ: kwartalnik
cena
32.25zł
PRZEJDŹ DO SKLEPU
W numerze
Kontakt
Spis treści
Prenumerata
Analiza Przypadków. Ginekologia i Położnictwo

Zostając prenumeratorem, zyskujesz więcej:

  • dostęp online do rocznika 2016
  • darmową dostawę wszystkich numerów
  • rabaty na udział w konferencjach i szkoleniach Instytutu PWN
  • 30% zniżki na wybrane książki z Twojej dziedziny
  • dodatki tematyczne z 50% rabatem
cena od
129.00zł
PRZEJDŹ DO SKLEPU

Oddając w Państwa ręce nowy numer Analizy przypadków w ginekologii i położnictwie, proszę zwrócić uwagę na artykuły dotyczące możliwości stosowania opatrunków podciśnieniowych w przypadku źle gojących się ran pooperacyjnych. Jest to jeszcze zbyt rzadko stosowana procedura w położnictwie i ginekologii.

Chirurgia jelita grubego obciążona jest najwyższym ryzykiem problemów z gojeniem się ran pooperacyjnych, głównie ich ropieniem. W tych przypadkach opatrunki podciśnieniowe są powszechnie stosowane zarówno jako leczenie zropiałych ran, jak i profilaktyka prawidłowego gojenia się powłok. Lekarze chirurdzy z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej Szpitala Bielańskiego mają duże doświadczenie w zakładaniu opatrunków podciśnieniowych wokół stomii (wokół, a nie na stomii, gdyż wtedy pompa odbierałaby nie wydzielinę z rany, tylko treść jelitową) oraz w skutecznym leczeniu źle gojącego się sztucznego odbytu. Obserwując spektakularne efekty po stosowaniu opatrunków podciśnieniowych, zaczynając od prostych, ropiejących ran pooperacyjnych, stopniowo zaczęto coraz szerzej stosować pompy podciśnieniowe w terapii trudno gojących się ran sromu czy pachwin po wulwektomii.

Opisana w dziale Temat numeru terapia martwicy sromu, wtórna do powikłań zabiegów naczyniowych, to efekt kilkuletniego doświadczenia i nabycia umiejętności zakładania oraz uszczelniania opatrunków podciśnieniowych w miejscach nietypowych, w których czasami jest konieczność utrzymania szczelności ponad naturalnymi otworami nieraz przez kilka tygodni. Jest to bardzo trudne, zważywszy na konieczność oddawania moczu i stolca.

W innym artykule tego numeru opisano zastosowanie opatrunku podciśnieniowego w martwiczym zapaleniu powięzi. Wstępnie zabiegowo opracowano ranę, usunięto tkanki martwicze, pokłady włóknika, włożono gąbkę od środka rany, założono opatrunek, uszczelniono i wykorzystano siłę ssącą wytwarzaną przez centralny system „próżni” w szpitalu. Bezpieczniejsze byłoby użycie specjalnej pompy. Zastosowane przez ginekologów ze Starogardu Gdańskiego podciśnienie „ze ściany” wiąże się z pewnym ryzykiem. W przypadku niepewnej hemostazy i krwawienia podciśnienie będzie wysysać krew z rany, zwiększając znacznie ilość traconej krwi. Problem ten rozwiązują specjalne pompy próżniowe, które w przypadku zbyt szybkiego napełniania się zbiornika wyłączają się automatycznie.

Przyszłość opatrunków podciśnieniowych upatruje się w działaniach profilaktycznych. Przewidując problemy z gojeniem się rany, można bezpośrednio po operacji nałożyć na nią specjalną ażurową gąbkę, okleić ją szczelnie i podłączyć do ssania na kilka dni. „Klasyką gatunku” będzie rana po operacji wykonywanej z powodu raka endometrium, najczęściej u bardzo otyłej pacjentki, często ze współtowarzyszącą cukrzycą. Ryzyko, że u takiej pacjentki rana po nacięciu prostym czy po cięciu sposobem Pfannenstiela nie będzie się dobrze goiła, jest ogromne. Często źle goją się rany w pachwinach po usunięciu węzłów chłonnych przy radykalnej wulwektomii. Gromadząca się chłonka rozwarstwia ranę, skóra się nie zrasta, a rana czasami ziarninuje miesiącami. Drenaż i założenie opatrunku podciśnieniowego wykonane zaraz po limfadenektomii (pompa odbiera dużo płynu, chłonki z kończyny dolnej) i utrzymanie tych warunków do momentu całkowitego wygojenia się rany może zakończyć ten problem. Dostępne są obecnie niewielkie pompy, które mogą być stosowane ambulatoryjnie – pacjentka z pompą może być wypisana do domu i co dwa, trzy dni musi zgłaszać się na zmianę opatrunku.

Zapraszamy do lektury wszystkich artykułów w tym numerze.